Z życia Content Designera, czyli kilka słów o szukaniu inspiracji

13 kwietnia 2017 by Social Lama Marketing Możliwość komentowania Z życia Content Designera, czyli kilka słów o szukaniu inspiracji została wyłączona

Praca projektanta treści wymaga nieskończonych pokładów kreatywności, gotowości do ciągłego wymyślania czegoś nowego.                                    

Wiele pomysłów przychodzi nam do głowy tak „po prostu”, wynika  z automatycznie pojawiających się w naszej głowie skojarzeń, różnych doświadczeń, ale każdy, nawet najlepszy content designer potrzebuję czasem dłuższej chwili na wymyślenie czegoś dobrego. Jeśli Ty też szukasz czasem natchnienia, przeczytaj poniższy artykuł. Dzielimy się naszymi pomysłami na szukanie natchnienia.

1.Wyloguj się

Jak w niemal każdej dziedzinie – to życie jest największą inspiracją. Czasami osoby pracujące w social mediach są tak pochłonięte swoją pracą i siedzeniem w Internecie, że gdy przychodzi pora na wymyślenie czegoś, zamykają się jedynie do pomysłów zobaczonych w sieci. Wyloguj się z Fejsa, zostaw komputer i wyjdź do ludzi, na miasto. Może zainspiruje Cię jakiś ciekawy film, wystawa, książka… a może po prostu ludzie? Obserwuj otoczenie, a sam zobaczysz, że najlepsze pomysły leżą czasem na ulicy!

2. Zacznij od końca

Pewnie zazwyczaj wymyślając nowy post najpierw zastanawiasz się nad jego treścią, przekazem tekstowym? Spróbuj czasem zrobić zupełnie na odwrót – wpisuj hasła kojarzące się z daną dziedziną, szukaj zdjęć pasujących do tematu, którym się akurat zajmujesz. Nawet jeżeli nie wykorzystasz żadnego ze znalezionych zdjęć, może któreś z nich otworzy Ci spojrzenie na nowe możliwości, zwróci Twoją uwagę na rozwiązania, które nie przychodziły Ci wcześniej do głowy? Dobrej jakości darmowe zdjęcia możesz znaleźć np. w serwisie @Pixabay.

3. Bądź na czasie

Chyba każdy content designer zaczyna planowanie postów od sprawdzenia kalendarza. Dzień Kobiet, Walentynki, Dzień Mamy, Dziadka? To okazje, które wspominane są na fanpage’ach marek obowiązkowo. Warto również zajrzeć do kalendarza świąt nietypowych – to prawdziwa kopalnia pomysłów. Znajdziesz tam Dzień Pizzy, Matematyki, Dzień Całowania w Czoło, Czystego Biurka… – wiele z takich świąt możesz dopasować do tematyki prowadzonego fanpage’a. Sprawdź kto obchodzi urodziny danego dnia – może akurat będzie to ktoś związany z Twoją branżą? A może data związana jest z rocznicą ważnego dla Twojej marki wydarzenia?

4. Zacytuj

Powiedzenia, mądrości – Internauci chętnie lajkują posty z ciekawymi cytatami. Wystarczy wpisać w internetowej przeglądarce interesujące Cię hasło + „cytaty” i w wynikach wyszukiwania pojawi się cała masa różnych znanych zdań. Możesz też poszukać wycinków z kultowych filmów, seriali..  Nie chodzi jedynie o ich przepisywanie – mogą okazać się inspiracją do posta, pokierować Twoimi skojarzeniami. Mogą również natchnąć Cię podczas wymyślania nowej nazwy. Hasła, które zbudowane są na zasadzie analogii są często bardziej zrozumiałe dla powszechnego odbiorcy. A może skusisz się na zawieszenie motywacyjnego cytatu nad swoim biurkiem? Kto wie, może to właśnie takie powiedzenie da Ci codziennego kopa do pracy.

5. Zrób to na wesoło

Chyba nie ma osoby, która nie lubi się śmiać, albo przynajmniej uśmiechać. Dlaczego więc nie podejść do danej marki czy produktu na wesoło? Zanim coś wymyślisz – poszukaj inspiracji w memach, sucharach i innych popularnych żartach. W Internetach dobrze sprzedają się wszelkie gry słów, a na tym twórcy memów znają się naprawdę dobrze. Według definicji mem jest informacją kulturową zapisaną w mózgu. Może to właśnie ta informacja będzie dla Ciebie natchnieniem.

6. Złap chwilę

W Internecie co chwilę pojawia się jakaś nowa moda, którą podłapuje wiele fanapage’y. To tak zwany real time marketing, czyli reagowanie na najnowsze wydarzenia kulturowe, zjawiska społeczne. Możliwość szybkiego reagowania na rzeczywistość to mocna strona social mediów, która daje im w tej kwestii dużą przewagę nad tradycyjnymi mediami. Pamiętasz San Escobar, który zalał niedawno całego Facebooka? No właśnie! Czasami sytuacja pogarsza się, gdy to użytkownicy mediów społecznościowych oszaleją na punkcie jakiegoś trendu. Pewnie pamiętasz też miliony postów
z popularnym wyzwaniem dla firm, które pojawiały się na fanpage’ach: „Jeżeli pod screenem z naszej rozmowy będzie 20 tysięcy polubień i 5 tysięcy komentarzy, wyślą mi Państwo swój produkt za darmo…” Tego rodzaju inspiracji nie polecamy.

 

, ,